Wydarzenia za naszą wschodnią granicą

14 maja 2014, 18:32 · Varguss

Witam serdecznie. Znajdę parę osób, które zechcą wyrazić swoje zdanie na temat wydarzeń mających miejsce za naszą wschodnią granicą i nie tylko?

Osobiście bardzo interesują mnie sprawy związane z polityką, rozwijający się, przybierający coraz niebezpieczniejszą formę konflikt na Ukrainie oraz historia, z której możnaby wyciągnąć wiele wniosków na temat zdarzeń dzisiejszych.

Ażeby ładnie rozpocząć temat - wysuwam zapytanie: czy uważacie, drodzy forumowicze, że "car Putin" odważy się i zagarnie wschód Ukrainy oraz dojdzie do jej rozbiorów, co proponował niedawno towarzysz Władimir Żyrinowski?

0 △|▽


    Komentarze (17):


    Bandurasek
    14 maja 2014, 18:33

    * Nazwa tematu powinna oddawać jego treść. Zamykane lub usuwane będą tematy zatytułowane:

    - jednowyrazowe typu: Telefon/Karta graficzna/Monitor/Gra

    1 △|▽

    • Varguss (+1)

    Varguss
    14 maja 2014, 18:34

    Dzięki, dawno mnie na forum nie było, a przyznaję, nie poczytałem tego regulaminu. Teraz lepiej?

    0 △|▽


      Ciocia Maszynówa
      14 maja 2014, 18:36

      Prędzej czy później dojdzie do rozbioru Ukrainy, jestem pewien na 100%, że za 2-3 tygodnie Ukrainy nie będzie na mapie.

      0 △|▽


        Varguss
        14 maja 2014, 18:38

        Tzn, co masz dokładnie na myśli? Ukraina jako całość, czy jako część wejdzie w skład FR jako kolejne obwody, czy raczej podział na Węgry, Rumunię, Polskę i Rosję?

        0 △|▽


          Flavin rzeczny
          14 maja 2014, 18:40

          Nie, on ma na myśli całkowity rozbiór. Ludzie będą chcieli uciekać z kraju (już to robią) gdyż pewnie to będzie teren Rosji.

          0 △|▽


            Varguss
            14 maja 2014, 18:42

            Nie jestem pewien, czy Putin się odważy i zagarnie całość. Co na to UE? Chyba nie kolejne sankcje, które nic nie dają mimo obietnic osłabienia i ograniczenia gospodarczego Rosji i tym podobnych bajek. Zresztą, skoro Rosja proponuje rozbiór Ukrainy to czemuż by nie skorzystać z okazji nie odzyskać tego co wywalczyliśmy od Bolszewików w '20?

            0 △|▽


              hi im rapidd
              14 maja 2014, 18:47

              >putin

              >się odwazy

              oczywiscie ze tak, to rosja.

              0 △|▽


                Varguss
                14 maja 2014, 18:52

                No i ok, Putin się odważy, cała Ukraina do Rosji - i co wtedy? Teoretycznie Ruskie są skłócone z UE, zapewne USA itd, mają w swoich granicach niewygodny naród, który tylko napędzi rozpad Rosji na części pierwsze dając pożywkę dla innych niewolonych narodów itp. Zakarpacie do którego Węgry mają roszczenia zostaną u Ruskich, i nawet jeśli nasz car zdecydowałby się oddać to Węgrom, to co na to UE? Przecież rzekomo nasza kochana Unia jest przeciwko zmianom granic itd, ale co jeśli jeden z członków pójdzie na ugody z Putinem? Wywalą Węgry z Unii w takim przypadku? Czy zostawią i zaakceptują stan rzeczy? Z drugiej strony jeśli UE wydali Węgry to po pochłonięciu całości Ukrainy będą graniczyły z FR, więc Orban mógłby przejść na jego stronę...

                0 △|▽


                  Jose de Tuasi
                  14 maja 2014, 20:44

                  A po co Rosji wschód Ukrainy? :D

                  To niespokojne tereny i nie są potrzebne Rosji. Putin chciał tylko Krym i to mu się udało. Jeżeli dojdzie do podziału Ukrainy to z powodu separatystów.

                  0 △|▽


                    Varguss
                    15 maja 2014, 07:11

                    Nie byłbym pewien, większa część tamtejszej ludności to ludzie rosyjskojęzyczni, którzy jak widać po działaniach separatystów, dążą do FR. Putin gdyby ich nie chciał nie zbierałby armii przy granicach i tak nie swawolił. Zresztą wschód tego kraju to zagłębia przemysłowe, między innymi Donieckie Zagłębie Węglowe, które jest jednym z bardziej, jak nie najbardziej dochodowych ośrodków wydobywczych etc. Moim zdaniem Krym jak i Kaliningrad rękach Ruskich oznacza to samo co Prusy Wschodnie za czasów Prus, a potem Niemców sprzed i w IIww. Jak myślicie?

                    0 △|▽


                      Koniec gry Lotho
                      15 maja 2014, 07:29

                      Ukraina jest już przegrana, właściwie już teraz należy do Putina. Rosja sankcji się nie boi, a to jedyne co może zagwarantować reszta świata.

                      @I tak pobocznie: jak Rosja przejmie Ukrainę to będziemy mieli przynajmniej bliżej po tańsze paliwo, ale Rosja będzie miała zbyt blisko do nas.

                      0 △|▽


                        Bandurasek
                        15 maja 2014, 08:31

                        Ja i tak mam blisko.

                        0 △|▽


                          Varguss
                          15 maja 2014, 20:22

                          Jak Ruskie przejmą Ukrainę to będą jeszcze bliżej nas niż teraz i będzie to samo co za IIww gdzie Niemcy poprzez Prusy Wschodnie miały nas w kleszczach. A wydaję mi się, że Rosja będzie dążyła do kolejnych podbojów w Europie. Kto będzie następny po Ukrainie? Oficjalnie Białoruś, Nadniestrze, Mołdawia, Kraje Bałtyckie, czy Polska?

                          0 △|▽


                            Bandurasek
                            15 maja 2014, 20:31

                            Podejrzewam, że wbiją na Białoruś, a ci się od razu poddadzą.

                            0 △|▽


                              Varguss
                              15 maja 2014, 20:34

                              Praktycznie na terenie Białorusi jest kilka budyneczków stricte Rosyjskich, w których to mieszczą się zarządy floty bałtyckiej itp, więc nie stanowiłoby tam wysłać więcej żołnierzy. Jedynym co odgradzałoby ich od Kaliningradu byłaby Polska/Litwa - obydwa kraje z obronnością na poziomie 0 :<

                              0 △|▽


                                Sjegvar
                                15 maja 2014, 21:59

                                Cały konflikt sprowokowała Unia Europejska.

                                Co jak co, ale Janukowycz był (czy komuś to się podoba, czy nie) demokratycznie wybranym prezydentem Ukrainy.

                                Ludzie protestowali i zamiast się z nim dogadać chcieli, żeby ustąpił całkowicie od władzy. W taki sposób działają tylko radykałowie, którzy Ukrainie w dobie kryzysu nic dobrego nie mogą przynieść.

                                Dziś oczywiście karmi się ludzi na Zachodzie bajeczkami o tych wszystkich jego skrywanych rzeczach itd. Ale nie ma w tym obiektywności i wszystko mówi się pod dyktat szefów UE, poszczególne kraje nie mają w tej kwestii już za wiele niezależności w Unii. Jedynie Węgry i parę krajów były na tyle mądre, że od sprawy się po prostu zdystansowały.

                                0 △|▽


                                  Varguss
                                  17 maja 2014, 02:18

                                  Węgry otwarcie flirtują z Rosją z tego co mi wiadomo. Ciekawa teoria, że UE jest prowokatorem. Podzielisz się szerzej swoimi poglądami? Ja raczej podchodzę do tej sytuacji jako do rzeczy ściśle zaplanowanej przez Moskwę jakiś już czas temu, więc ciekawi mnie alternatywna wizja :3

                                  0 △|▽