Monarchia byłaby świetnym wyjściem

6 lipca 2014, 23:55 · Vertimir

A co to za zdziwienie? Co znaczy "w dzisiejszych czasach"? Monarchia byłaby wręcz świetnym wyjściem.

Król - władca, chce zapewnić dobrobyt dla swego narodu, by na arenie międzynarodowej coś znaczyć, by o nim mówić i go podziwiać. Dzisiejsza monarchia w innych krajach właśnie tak jest postrzegana - są to władcy twardzi i konkretni. W Danii ponad 70% obywateli nie wyobrażałoby sobie innego ustroju niż właśnie monarchia (mają tam królową - tak, kobieta.) Jesteś chyba typowym przykładem człowieka tak bardzo przyzwyczajonego do obecnego stanu rzeczy i obecnego iluzorycznego świata jakim jest w naszym kraju pośrednia demokracja, że nie widzisz żadnego ewentualnego wyjścia, twierdzisz, że nic nowego nie da się wymyślić, bo wszystko już było i że musimy pozostać przy tym, przy czym jesteśmy. Otóż nie! Ludzką potrzebą jest potrzeba rozwoju, to naturalne, że demokracja zwyczajnie się znudziła, a poza tym - powiedzmy sobie szczerze. Ustrój ten - głównie w naszym kraju - stworzony został przez ludzi, którzy przy okrągłym stole dogadali się ten sposób, żeby w tym kraju można było kraść. Naród jest zmuszany do wszelkich świadczeń "publicznych". Dzisiejsza Polska zmieniła się od "25 lat wolności" jedynie w kilku rzeczach: 1. Trzeba było ukryć wszelkie machlojki związane z systemem komunistycznym, żeby ludzi uspokoić i żeby się za bardzo nie buntowali - czytaj co piszę: UKRYĆ, a nie pozbyć się systemu komunistycznego, bo to rzecz niezwykle ważna do uświadomienia - nr 2. Dorzucili nam kilka kwestii w których możemy czuć się teoretycznie "Wolni" i teoretycznie "Sprawiedliwie". Wszystkie te pojęcia jednak są tak bardzo względne i tak bardzo zminimalizowane w rzeczywistości, że stanowią - powiedziałbym nawet szczerze - jedynie iluzję. "Poczucie" sprawiedliwości i wolności, to nie to samo co faktyczna wolność i sprawiedliwość. Człowieku, jesteś okradany. Każą Ci płacić abonament RTV, który jest niezgodny z konstytucją, gdyż art. 84 konstytucji zakłada jedynie obowiązek opłat świadczeń publicznych, zaś oglądanie sobie telewizji raczej nie jest niczym publicznym. Publiczna może być szkoła, służba zdrowia, itp. (choć i tak jestem przeciwny wszystkiemu co "publiczne".). To państwo, którego nie chcesz zmieniać ustrojowo - daje możliwość politykom do okradania Twojej rodziny z emerytury, której na przykład nie dożyją, a pracowali na nią całe życie. I nikogo nie będzie obchodziło, że np. umierasz z głodu a jesteś rodziną zmarłego. To państwo okrada Cię również w momencie gdy musi łatać dziury budżetowe, przez "pomyłki" ministerstwa finansów, jak np. p. Roztowskiego, który zadłużył kraj nie tak dawno bo jakoś rok temu na kilkanaście miliardów zł i trzeba było skądś przecież wziąć. Ten kraj okrada Cię z pieniędzy by opłacić urzędników, którzy uważają, że wydadzą Twoje pieniądze lepiej niż Ty. Okrada Cię z pieniędzy, by opłacić wszystkich polityków w Europarlamencie - ich doradców, ich limuzyny, ich tzw. "diety", ich każdą kadencję [wynosi gdzieś 50k złotych miesięcznie, jakby to na złotówki przeliczyć], każdego urzędnika takiego polityka, sekretarki, itp. Każde biuro, każdego więc doradcę, każdego polityka senatu, ... i wymieniałbym tak długo gdyby nie to, że i tak już się zbyt dużo rozpisałem. W wyniku wszystkiego co wymieniłem: jest bieda, ludzie wyjeżdżają masowo. Młodzi cierpią z powodu bezrobocia i bardzo niskiej płacy. Boją się założyć rodzinę, boją się studiować, boją się tu żyć, brać kredyty, mieć mieszkanie, kupować - bo drogo. Uciekają. Milionami. Więc może jednak coś zmienimy, zamiast mówić, że "wszystko już było" i nic się nie zrobi?

0 △|▽


    Komentarze (8):


    Woodrow Wilson
    7 lipca 2014, 08:42

    Przede wszystkim: zabrać prawa wyborcze tym, co o polityce i ekonomii nic nie wiedzą. Bo jak taki przeciętny Nowak pójdzie na wybory z zerową znajomością polityki i ekonomii to da głos nieważny albo zagłosuje na byle kogo (bądź kogoś, kogo zobaczył na bilbordach po drodze). Zwłaszcza, że wielu nie zna nawet programu KNP, ale krytykuje go.

    Widzę groźny kuc-korwinista. Pewnie prawa wyborcze zabrałbyś tym osobom, które skłaniają się ku lewicy, nie? Bo przecież oni nic nie wiedzą o ekonomii i polityce lolz. A najlepiej zakazać ich działalności, bo przecież "Nie ma wolności dla wrogów wolności"!

    Zresztą, nie oszukujmy się - jaka demokracja? W strukturach państwa pozostali ci sami ludzie, co za PRLu. Co ma zostać przegłosowane, to przegłosowane i tak zostanie, a nawet o tym nie usłyszymy.

    Na przykład, usłyszeliśmy, że od przyszłego roku będziemy wypłacać renty ocalałym z Holokaustu oraz ofiarom nazizmu i komunizmu (!). Liczba takich ofiar pewnie przed następnym rokiem nagle się zwiększy, a nasz dzielny rząd nie piśnie ani słówkiem, bo przecież negować Holokaust? Przecież to nieładnie... Taka dodatkowa pensja ma wynieść 100 euro miesięcznie, a wystąpić o nią może 50tys. Izraelczyków, a nie wiadomo jeszcze co z osobami z innych zakątków świata : ) W każdym razie matematykę pozostawiam wam.

    Edit: zapomniałem źródła. http://tinyurl.com/nengpol (Times of Israel)

    0 △|▽


      Jose de Tuasi
      7 lipca 2014, 10:39

      To, że popieram odebranie praw wyborczych niektórym nie oznacza, że jestem Kucem-Korwinistą. Aczkolwiek KNP popieram. I tutaj się mylisz. W teście politycznym nie chodzi o to, po której stronie się opowiadasz, tylko co wiesz. To test neutralny. W tym teście nie obchodzi mnie, czy lubisz podatek progresywny czy nie - mnie interesuje, czy w ogóle wiesz, co to jest.

      Co do kasy dla Żydów - to głupota. Jeśli komukolwiek płacić odszkodowania, to Polsce. To my najbardziej ucierpieliśmy na tym, nie Żydzi.

      0 △|▽


        Thomas Ward
        7 lipca 2014, 11:02

        Libertarianizm. Tyle mam w tej kwestii do powiedzenia. Chętnie podyskutuję dlaczego tak/nie. :)

        1 △|▽

        • Józef K (+1): Po prostu: tak

        morderca wiewiórek
        7 lipca 2014, 12:12

        Ja jestem kibicem Unii Tarnów i popieram Ruch Narodowy.

        0 △|▽


          Woodrow Wilson
          7 lipca 2014, 13:11

          Niech ci będzie. Wyeliminowałeś tych podludzi niewiedzących nic i co dalej? Nadal tylko wybierają sobie posła, od biedy prezydenta. A posłowie i tak przegłosują to, co chcą. Super ustrój ; )

          0 △|▽


            Jose de Tuasi
            7 lipca 2014, 14:38

            Mówię o demokracji bezpośredniej (nie przedstawicielskiej) lub republice (może i być dyktatorskiej, bo dyktatura nie wyklucza wyborów w pewnych kwestiach). W demokracji przedstawicielskiej jest tak, jak mówisz - posłowie podcierają coś papierem o nazwie "obywatele" a pielęgnuje "wyborcy".

            0 △|▽


              Aryan
              7 lipca 2014, 18:03

              Jest nawet partia polityczna o takim "kierunku". Ostatnio nawet została zatwierdzona jako pełnoprawna partia polityczna. Jak skończę 18 lat to będę na nich głosował.

              0 △|▽


                Thomas Ward
                7 lipca 2014, 18:04

                Toć ją śledzę i w miarę aktywnie działam na rzecz jej rozpropagowania.

                0 △|▽